Warto wiedzieć, że zioła są wcale obojętne dla naszego zdrowia, wbrew wielu panującym opiniom. Dlatego też abyśmy sobie nie zaszkodzili, warto byłoby przestrzegać takich oto kilku podstawowych zasad:

1). Ostrożnie z lekami – należy wiedzieć, że stosowanie roślin leczniczych może wywierać negatywny wpływ na skuteczność terapeutyczną syntetycznych medykamentów i powodować wystąpienie działań niepożądanych.

Takim przykładem są między innymi liście miłorzębu japońskiego i otrzymywane z nich preparaty, polecane pacjentom w podeszłym wieku, ze względu na skuteczność w usprawnianiu krążenia mózgowego i obwodowego.

Warto wiedzieć, że u części seniorów stosujących dodatkowo niesteroidowe leki przeciwzapalne i przeciwbólowe odnotowano zwiększone ryzyko powstawania krwiaków i wewnętrznych krwawień. Z powodu wzrostu właściwości przeciwkrzepliwych. Dlatego też liście miłorzębu nie powinny być stosowane w takich przypadkach.

2). Nie za długo – należy wiedzieć, że nieprawdą jest to, że skuteczność terapeutyczna ziół ujawnia się dopiero po dłuższym okresie stosowania. Podstawowym argumentem jest fakt, jak szybko przynoszą ukojenie na przykład w problemach trawiennych pojawiających po spożyciu obfitego, ciężkostrawnego posiłku.

To jak długo powinna trwać kuracja ziołowa, zależy od rodzaju schorzenia, czy dolegliwości pojawiły się nagle i czy mają charakter przewlekły. Czas leczenia warunkują siła i zakres właściwości leczniczych składników występujących w surowcu roślinnym, z czym wiąże się także problem jego odpowiedniej jakości.

3). Zależnie od wieku – należy wiedzieć, że koszyczek rumianku czy kwiat lipy mogą być podawane małym dzieciom, jeśli nie są na nie uczulone.

Wyciągi wodne z kwiatu lipy są stosowane np. w leczeniu przeziębienia u niemowląt od dziewiątego miesiąca życia, a wyciągi z koszyczka rumianku w stanach skurczowych przewodu pokarmowego już u noworodków od drugiego tygodnia życia. Natomiast liścia mięty u najmłodszych trzeba unikać.

Warto także pamiętać o tym, że ograniczenia wiekowe związane są z dojrzałością organów wewnętrznych i wrażliwością organizmu dziecka, faktem czy dziecko jest alergikiem.

4). We właściwej dawce – to, że zioła są produktem naturalnym, nie oznacza, że nie zawierają związków chemicznych. Wręcz przeciwnie, są fabrykantami różnorodnych grup związków chemicznych. Żeby sobie nie zaszkodzić, należy przestrzegać wskazówek dotyczących dawkowania podanych na opakowaniu na opakowaniu lub zaleceń lekarza bądź farmaceuty.

Bowiem jak każdy lek, również ten naturalny można przedawkować. Należy wiedzieć, że przyjmowanie niektórych surowców przez dłuższy czas, kilka razy w ciągu dnia, może wywołać podrażnienie błon śluzowych żołądka.

Nawet kwiat lipy stosowany w dłuższym okresie czasu może powodować zaburzenia wchłaniania witamin, ze względu na zawarty w nim śluz.

5). Pod kontrolą lekarza – należy wiedzieć, że przejściowe bóle głowy, nudności, biegunki, drobne krwawienia z przewodu pokarmowego, zmiany skórne lub napadowy kaszel pojawiające się w okresie zażywania ziół to wyraźny znak, żeby przerwać kurację i skonsultować się z lekarzem.

6). Z zegarkiem w ręku – to, jak długo jest przygotowywany wyciąg wodny, nie jest obojętne dla naszego zdrowia. Im dłużej surowiec leczniczy jest wystawiany na działanie wysokich temperatur, tym więcej substancji czynnych przechodzi do płynu.

Nie zawsze tych, na których nam zależy. Więc dobrze jest przestrzegać czasu podanego w recepturze zaparzania liści, kwiatów czy kory.

7). Nie za wiele naraz – do codziennego użytku i ze względu na okresowe dolegliwości wystarczy mieć pod ręką te wykorzystywane doraźnie – kwiatostan lipy, liść mięty, koszyczek rumianku i kwiat bzu czarnego.

Należy pamiętać o tym, że części ziół, ze względu na silne działanie i możliwość wystąpienia efektów toksycznych, nie stosujemy pojedynczo, ale w niewielkich ilościach w mieszankach z innymi surowcami, np. pobudzającymi apetyt czy wzmagającymi trawienie. Tak jest w przypadku ziela bylicy piołunu, popularnego składnika wermutów.